Maryland Heights , 08.09.2021

Let's celebrate

10 lat sukcesu w Maryland Heights/St. Louis

Nasi koledzy z Maryland Heights obchodzą w tym roku dziesięciolecie istnienia zakładu. Często zapomina się o tym, jak wiele planowania, pracy i energii wymaga budowa nowej, dobrze prosperującej drukarni. Ceremonia wmurowania kamienia węgielnego odbyła się w listopadzie 2009 roku, ale budowa została opóźniona ze względu na uwarunkowania ekonomiczne i pogodowe. Prace budowlane zostały wznowione w maju 2010 r., tak że pierwsza rola mogła zostać wydrukowana 28 stycznia 2011 r. "W ciągu pierwszych sześciu miesięcy drukowaliśmy zaledwie  na 17 zestawach cylindrów - w większości z Bukiem Bawaria. Dziś mamy zmagazynowanych 170 zestawów i nie drukujemy już tego dekoru", mówi Bill Schmittgens, Menedżer Sprzedaży.

Oglądając na filmie poklatkowym ludzi, maszyny i samochody pędzące tam i z powrotem można by pomyśleć, że inwestycja w USA, świętowanie sukcesu w branży i ponad trzykrotne zwiększenie mocy produkcyjnych z 19 000 000 metrów kwadratowych do 64 000 000 metrów kwadratowych w ciągu tych dziesięciu lat, a wkrótce zamontowanie trzeciej prasy, jest dość łatwe – ale w rzeczywistości wcale nie było to takie proste. Jednak dzięki zaangażowanemu i zmotywowanemu zespołowi zakończyło się sukcesem Wszystkiego najlepszego, drodzy koledzy z Maryland Heights! Życzymy Wam dalszych sukcesów.

Jakie były Pana pierwsze opinie na temat niemieckiej firmy?

Jeff Bergkamp, Menedżer ds. jakości:

Bardzo spodobała mi się struktura i niemieckie standardy jakości - nie tylko jakość produktu, ale także te dotyczące organizacji miejsca pracy i czystości. Coś, za co wciąż dostajemy komplementy od gości i nowych kolegów. Duma z naszego miejsca pracy znajduje potem odzwierciedlenie w jakości naszego produktu.

Jakie ma Pani wspomnienia związane z Walterem Schattem?

Claire Froschauer - Regionalny Kierownik Sprzedaży/Lider Rozwoju

Po raz pierwszy spotkałam się z Walterem Schattem podczas zebrania naszego całego zespołu. Nie wiedziałam, czego się spodziewać i byłam onieśmielona, a jednocześnie zaskoczona, kiedy mówił on o równowadze między życiem zawodowym a prywatnym, o znaczeniu rodziny i rozsądnym korzystaniu z pieniędzy. Doceniłam to, że jego uwaga skupiała się przynajmniej w takim samym stopniu na naszym indywidualnym dobrobycie, jak i na filozofii firmy.

Czy ma Pan podzielić się jakąś anegdotą z początków firmy?

Bill Schmittgens – Menedżer Sprzedaży

W noc poprzedzającą nasze uroczyste otwarcie, mieliśmy bardzo miłą kolację z naszymi gośćmi z niemieckiej centrali Schattdecor. Pokazaliśmy im baseball, wyjaśniliśmy zasady gry i powiedziałem wtedy Anji Schatt, że piłka baseballowa zyskuje na wartości, gdy jest podpisana przez sławnego baseballistę. Poprosiła mnie wówczas o podpisanie piłki. Powiedziałem jej, że nie jestem przecież sławnym baseballistą, a ona odpowiedziała: "Nikt w Niemczech nie będzie o tym wiedział". Anja ma więc jedyną piłkę baseballową podpisaną przez Billa Schmittgensa.